Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HR 312. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HR 312. Pokaż wszystkie posty

20 czerwca 2025

Rejs "Weekend z WOŚP" - s/y Darwin (Hr 312) - 13-15.06.2025


O tym, że warto nie być dupkiem i wspierać WOŚP pisałem już nie raz w poprzednich relacjach z rejsów wylicytowanych przy okazji minionych finałów. 

Dlaczego więc, przez kilka lat takich rejsów nie organizowałem?

Przerwa zaczęła się od tego, gdy wystawiłem na sprzedaż Santa Pastę i w związku z tym nie byłem pewny, czy będę miał czym wylicytowany rejs zrobić. 
Miesiąc czy dwa później, tuż przed zimą, kupiłem i sprowadziłem Darwina. Ale nie zdążyłem go nawet w kolejnym sezonie zwodować, bo przyszła zaraza i się plany wszystkim posypały. 
Potem posypało mi się zdrowie. A następnie wpadłem jeszcze na pomysł kilku poważniejszych prac remontowych, w przypadku których planowanie rejsów obarczone było zbyt dużym błędem punktualności. I tak zleciało bezproduktywnie kilka sezonów...

Kiedy jednak zrobił się styczeń 2025 i do 33. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaczęto odliczać dni, wystawiłem w końcu na licytację weekendowy rejs po Zatoce Gdańskiej. O tak, aby zobaczyć czy nadal jestem w grze...

3 sierpnia 2024

Rejs na wschód i trochę też na północ, etap 1 (Górki Zachodnie - Ryga) - s/y Darwin (HR312) - 19.07-02.08.2024

O rejsie do Zatoki Ryskiej myślałem już przeszło od dwóch sezonów. I wcale nie było mi z tym pomysłem łatwo tak długo wytrzymać... 

"A po co tam pływać?", "Tam nic ciekawego nie ma.", "Ryska jest płytka - źle się tam nawiguje...", "Tam jest drogo..." - słyszałem od tych, którym zdradziłem swoje wstępne plany.

Pomimo tych wszystkich negatywnych opinii, nie zrezygnowałem ze swojego pomysłu. Po pierwsze - nie uwierzyłem, że tam nie będzie ciekawie, a po drugie - najbardziej lubię pływać tam, gdzie mnie jeszcze nie było...

18 września 2023

Rejs "Z Palcem w Rowie Jarosława" - s/y Darwin (HR 312) - 16-17.09.2023

Wyzwanie nie jedno ma imię. Są różne rekordy szybkości do pobicia, prestiżowe regaty do wygrania, słynne przylądki do opłynięcia, czy w końcu groźne oceany do pokonania,. Ja jednak miałem coś zupełnie innego w głowie...

10 września 2023

Rejs "Zamiast ryskiej zatoki, usteckie ryski" - s/y Darwin (HR 312) - 25.08-10.09.2023

Ten sezon na morzu miał wyglądać zupełnie inaczej. W planach miałem odwiedzić Zatokę Ryską, której jeszcze na oczy nie widziałem. Bardzo bowiem lubię pływać tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Ale sprawy ułożyły się nieco inaczej niż sobie wymyśliłem...

18 czerwca 2023

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 4 - Kilka rzeczy robionych kilka razy.

Podobno nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. Nie wiem kto to powiedział, ale podejrzewam, że nigdy nie był armatorem jachtu morskiego. Na jachcie, te same rzeczy można remontować wiele razy.
Za każdym razem wydaje się, że to co właśnie zrobiliśmy starczy przynajmniej na kilkanaście lat, lub będzie służyć nam aż do końca życia naszego laminatu.
Ale jest zupełnie inaczej. Pomimo starannych planów i solidnego wykonania prac remontowych, przecenionym elementem remontowej strategii pozostaje nasza ludzka natura. Słabości, które są tego stanu przyczyną, czasami wynikają z naszego przeklętego perfekcjonizmu, a czasem jednak tylko ze zwykłej głupoty...

27 sierpnia 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 6 (Malmö - Górki Zachodnie) - s/y Darwin (HR 312) - 20.08-25.08.2022

 


Posiadanie jachtu w Gdańsku ma wiele zalet. Zatoka daje sporo możliwości dla weekendowej żeglarskiej aktywności. Ale gdy chce się sięgnąć ciekawszych rejonów naszego morza, to już dwa dni wolnego od pracy nie wystarczą. A jak pogoda się na dłużej popsuje to i tydzień urlopu może dla rejsu pełnomorskiego być na styk. Jednym słowem, aby gdzieś dopłynąć, trzeba minimum te 150NM Bałtyku przeorać. A jak już się przeora i pozwiedza, to trzeba jeszcze tyle samo mil przez to morze wrócić. 

22 sierpnia 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 5 (Göteborg - Malmö) - s/y Darwin (HR 312) - 13.08-20.08.2022


Tak już na tym świecie jest, że jedni garną się do żagli w poszukiwaniu towarzystwa i czerpią satysfakcję z pracy zespołowej, a inni mają nadzieję na znalezienie w tym parszywym zajęciu chwili samotności i bycia zdanym tylko na siebie.

Ja nadal nie potrafię się zdecydować, więc próbuję wszystkiego po trochu. I kiedy na jakiś planowany etap rejsu nikt się do załogi nie zgłasza, nie panikuję i nie robię łapanki pod monopolowym. Dostrzegam w takich chwilach szansę sprawdzenia się w żegludze samotnej. Tak właśnie stało się tym razem...

14 sierpnia 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 4 (Stavanger - Göteborg) - s/y Darwin (HR 312) - 07.08-12.08.2022

 

Będąc niedawno sponiewierany w Skagerraku, nieco obawiałem się kolejnego etapu rejsu, który miał znowu przebiegać właśnie przez tę cieśninę. Nieco pewności i odwagi dodawał mi jednak fakt, że tym razem powinno być z wiatrem oraz to, że załogę zasiliło dwóch jachtowych sterników morskich, wywodzących się z tej samej renomowanej szkoły co i ja ;)

8 sierpnia 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 3 (Bergen - Stavanger) - s/y Darwin (HR 312) - 22.07-06.08.2022


Do naszej pierwszej rodzinnej wizyty w Norwegii przygotowywaliśmy się od kilku miesięcy. Mobilizacja dotyczyła nie tylko zakupów odpowiedniego obuwia, ale również weekendowych wypraw przełajowych po trójmiejskich leśnych pagórkach. Miało to nam zapewnić późniejszy komfort i zapas formy na dużo wyższe i bardziej strome zagraniczne podejścia. Dla takich jak my - spędzających większość życia przy klawiaturach swoich komputerów - było to nie lada wyzwanie.
Kiedy znaleźliśmy się już na norweskiej ziemi, nasz zapał do zdobywania górskich szczytów ostudziły obfite opady, które zdawały się nie przeminąć nigdy. Nie dawaliśmy jednak za wygraną...

23 lipca 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 2 (Kristiansand - Bergen) - s/y Darwin (HR 312) - 17.07-22.07.2022

Planując rejs do Norwegii nieco obawiałem się Morza Północnego. Znane jest przecież ze zmiennych warunków pogodowych, silnych pływów i intensywnego ruchu statków. Żeglugę po obrzeżach tego morza uznałem jednak za bezpieczną i do ogarnięcia przy swoim poziomie umiejętności. 
I tak w sumie się okazało. To cieśniny Kattegat i Skaggerak, nad którymi nie skupiałem się za bardzo planując rejs, okazały się najtrudniejszymi do pokonania wodami tego rejsu. Po zdobyciu Kristiansand było już tylko łatwiej...

18 lipca 2022

Rejs "Zdradzieckie mordy jadą na fiordy" - Etap 1 (Górki Zachodnie - Kristiansand) - s/y Darwin (HR 312) - 02.07-17.07.2022

Zanim jeszcze s/y Darwin opuścił stocznię z nowymi klepkami na grzbiecie, ja już miałem wykombinowane, jak o te klepki zadbać. Oprócz teak-sealera należało porządnie, słoną wodą, nowe drewno zakonserwować. Nasz Bałtyk do tych celów jednak zbyt mało jest przyprawiony - pomimo usilnych starań niektórych, położonych nad Odrą i Wisłą, kopalń.
Należało więc ruszyć się gdzieś dalej, na bardziej słone. Z mapy wynikało, że najbliżej jest na Morze Północne. Na próżno jednak, sugerując się nazwą, szukać tego morza na górze mapy. Aby w nie jachtem trafić z Gdańska, należy płynąć nie tylko na północ, ale i sporo na zachód. I w tym właśnie kierunku tym razem popłynąłem...

25 czerwca 2022

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 3 - Wymiana klepek


Tym razem krótko i na temat. Jak komuś brak piątej klepki, to nic mu wymiana pozostałych już nie pomoże. Ja jednak chciałem spróbować...

28 września 2021

Rejs "Letnie outro" - s/y Darwin (HR 312) - 15-18.09.2021

 

Kiedy we wrześniu 2021 roku s/y Darwin wrócił ze swojego pierwszego morskiego rejsu, jako armator czułem poważny niedosyt. Tydzień pływania, po prawie dwuletniej przerwie, to było stanowczo za mało. 

Ale nie tylko o pływanie chodziło. Jakoś nie poczułem więzi jaka powinna łączyć armatora z łódką. 

A nie poznasz własnej łódki, jeśli nie pobędziesz z nią na morzu sam na sam. Czasu na przepływanie Bałtyku już jednak nie miałem. Ale postanowiłem jakoś wykorzystać ostatnie dni kalendarzowego lata.

12 września 2021

Rejs "Lepiej późno niż wcale" - s/y Darwin (HR 312) - 06-12.09.2021

"Lepiej się zużywać niż rdzewieć" - łatwo powiedzieć. Trudniej długie godziny i dni letnich miesięcy w laminatowej kapsule czasu siedzieć.

Nie chcąc zostawiać Darwina na suchym na kolejny sezon, postanowiłem zrzucić go na wodę na początku sezonu, razem z innymi jachtami w klubie. Remont kadłuba był już zakończony, a pozostałe prace we wnętrzu mogłem spokojnie wykonywać już na wodzie.

I tak też zrobiłem. Czyszczenie zbiornika paliwa, kapitalny remont instalacji elektrycznej i doposażenie jachtu w osprzęt elektroniczny wykonywałem już szarpiąc się na cumach. 

I zdążyłbym przed końcem wiosny, gdyby nie to, że akurat z jej początkiem podupadłem poważnie na zdrowiu. Musiałem więc wpierw ogarniać siebie i jak zostało trochę czasu i energii, to dopiero wtedy jacht. 

I stało się, to co się stało. Zanim wychyliłem głowę z zejściówki, była już prawie jesień...

28 sierpnia 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Opowieść krótka i niemorska, ale z pompą.

Każdy armator wie, że remont na jachcie nigdy się nie kończy. I aby wypłynąć w morze, należy w pewnym momencie powiedzieć sobie dość - po prostu schować narzędzia do bakisty, kupić szarą taśmę naprawczą i oddać zmurszałe na knagach cumy.

Warto jednak, zanim wypłyniemy, jeszcze raz przetestować niektóre systemy, od których zależeć będzie nasze bezpieczeństwo. Szczególnie te nowe. Bo "nowe" nie znaczy wcale "sprawne" - o czym przekonałem się podczas pewnej zabawy w jachtowej piwniczce...

21 sierpnia 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Sieć nowego pokolenia

Opinie o tym, czy nowoczesna elektronika ułatwia, czy utrudnia nam codzienne życie, mogą być podzielone. Jednak w żeglarstwie morskim pływanie po szkierach, czy zatłoczonych akwenach bez nowoczesnych instrumentów nawigacyjnych, zdaje się być dzisiaj odmianą masochizmu.

Idąc za tym trendem postanowiłem i ja upgrejdować urządzenia dzięki, którym będę miał więcej odwagi wyjść w morze. No i więcej pewności, że do portu bezpiecznie wrócę.

17 lipca 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Kilka kabli pod prąd


Na początku było morze. I w morzu powstało życie. Część życia ewoluowała i wyszła na ląd, i myślała, że jest szczęśliwa. Ale część tej części, która wyszła na ląd, wróciła do morza i była na prawdę szczęśliwa. Inna część części, która z morza wyszła, wrócić jednak nie mogła i była z tego powodu nieszczęśliwa. Ale pewna część tej części części, która wrócić nie mogła, zaczęłą budować łódki i mogła wrócić na morze i znowu była szczęśliwa. I byłaby szczęśliwa po wsze czasy, gdyby nie to, że na łódkach zaczęła montować instalacje elektryczne...

5 czerwca 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Szmatologia endoskopowa

 

Kiedy w czasach wczesnej młodości marzyły mi się zabawy w lekarza, ze szkolnymi koleżankami, głównym rekwizytem na czasie był wtedy stetoskop.
Od tamtych dni, minęło ładnych paręnaście lat i urosło kilka drzew. Polskę udało się nam w tym czasie obrócić w ruinę, ale postep w medycynie parł do przodu - pomimo wszystkich przeciwności.
I kiedy niedawno, znowu przyszło na myśl w doktora się zabawić, wyobraźnię skierowałem już ku technikom medycznym odpowiadającym czasom współczesnym.  
Dane mi bowiem było wczuć się w pierwszoplanową rolę specjalisty, wykonującego skomplikowany zabieg laporoskopowy. Sprawa wyglądała poważnie, a przeprowadzona operacja obejmowała dość głęboką penetrację. 
Niestety, rzecz tym razem nie dotyczyła zabawy z kobietami. Ale może to i dobrze, bo jedyne co mi wtedy wylało to była ropa...

22 maja 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Zielony tuning


Jak powszechnie wiadomo i sugeruje sama nazwa, jacht żaglowy porusza się dzięki żaglom. W oficjalnych dokumentach rejestracyjnych takiej jednostki, żagle wymieniane są jako napęd podstawowy. 
To właśnie żagle pierwsze dostrzega się na horyzoncie. I to one przydają każdej żeglarskiej fotografii odpowiedniego klimatu. O nich też, nierzadko (a już szczególnie gdy są białe) powstają żeglarskie opowieści... 

Ale czy rzeczywiście żagle są na jachcie najważniejsze? 

A co z silnikiem? Czy napęd, zwany (moim zdaniem niesłusznie) "pomocniczym", nie zasługuje również na uznanie? Ot przydałaby się, od czasu do czasu, jakaś fotografia Diesla w kalendarzu na ścianę... A może chociaż jakieś słowo zaśpiewane maszyną spalinową natchnionego poety? 
W czym to niby, dramaturgia opowieści o zatartym na fali silniku, ma ustępować podartym przez sztorm żaglom? No czym?

Ja się przyznam, że tego pojąć rady nie daję i się z tym porządkiem absolutnie nie zgadzam. Ale chcąc zmienić ten świat - zacznę od siebie. Nie tylko od wtorku, zapraszam więc na opowieść o pewnym motorku...

20 listopada 2020

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Automatyka dyskretna


Pewnego popołudnia, w Gdańsku, w Górkach Zachodnich, na przystani AKM, na pokładzie s/y Darwin, w części rufowej, przy prawej knadze, uważni remontowi podglądacze zauważyć mogli pojawienie się trzech łbów od śrub. 

Były to zwykłe śruby, ale odkąd znalazły się na moim jachcie, od razu stały się jednym z ważniejszych jego elementów. Nie każdy jednak, kto je oglądał, od razu, doceniał ich moc...

I nic w tym dziwnego. Choć te trzy wystające łebki przyczynić się mogły do redukcji lub nawet zniknięcia całej załogi, to jednak winne były tego tylko pośrednio. Prawdziwa moc kryła się w tym, z czym te śruby się mocowały i co dyskretnie ukryte zostało pod pokładem...