Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instalacja elektryczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instalacja elektryczna. Pokaż wszystkie posty

28 maja 2026

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 7 - Połączenie Gwiazdowe

Jedną z rzeczy, która urzekła mnie w żeglarstwie morskim od samego początku jest to (wspaniałe raczej) uczucie, jakie daje na pełnym morzu utrata zasięgu sieci telefonii komórkowej. 

Gdy mniej więcej po godzinie oddalania się od cywilizowanego brzegu znika ostatnia kreska wskaźnika zasięgu... Gdy chwilę wcześniej wykonaliśmy ostatni telefon do kogoś, kto będzie za nami tęsknił... Kiedy sprawdziliśmy ostatnią prognozę pogody... Gdy właśnie zostajemy sami ze swoimi myślami...

Wtedy właśnie, w tą nasza mentalną ucztę, wchodzi z brudnymi butami nowoczesna technologia :)

17 lipca 2021

Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 2 - Kilka kabli pod prąd


Na początku było morze. I w morzu powstało życie. Część życia ewoluowała i wyszła na ląd, i myślała, że jest szczęśliwa. Ale część tej części, która wyszła na ląd, wróciła do morza i była na prawdę szczęśliwa. Inna część części, która z morza wyszła, wrócić jednak nie mogła i była z tego powodu nieszczęśliwa. Ale pewna część tej części części, która wrócić nie mogła, zaczęłą budować łódki i mogła wrócić na morze i znowu była szczęśliwa. I byłaby szczęśliwa po wsze czasy, gdyby nie to, że na łódkach zaczęła montować instalacje elektryczne...

15 czerwca 2018

Powrót do gniazd - Remont s/y Santa Pasta, cz.20


Uporządkować...
ELEKTRONY


Kiedy w jakimś sklepie internetowym wypatrzyłem tester gniazd elektrycznych, wszystko potem potoczyło się już bardzo szybko...

16 lipca 2017

Wytrzymać napięcie, czyli z kablami pod prąd. - Remont s/y Santa Pasta, cz. 11



Każdy jacht miewa większe, lub jeszcze większe problemy z instalacją elektryczną. Taki wniosek wyciągnąłem z nałogowego czytania forów żeglarskich.

Na mojej Vedze instalacja zdawała się jednak działać poprawnie. Nie licząc kilku zaśniedziałych styków, wszystko grało i buczało, w rytmie przemieszczającego się swobodnie strumienia elektronów.

Tak być nie może - pomyślałem. Coś trzeba było z tym zrobić. Nie mogłem sobie pozwolić na taką alienację w środowisku żeglarskim. Też chciałem mieć coś niedziałającego, o czym mógłbym porozmawiać na forum.

Zabrałem się więc za elektro-remont...