O rejsie do Zatoki Ryskiej myślałem już przeszło od dwóch sezonów. I wcale nie było mi z tym pomysłem łatwo tak długo wytrzymać...
"A po co tam pływać?", "Tam nic ciekawego nie ma.", "Ryska jest płytka - źle się tam nawiguje...", "Tam jest drogo..." - słyszałem od tych, którym zdradziłem swoje wstępne plany.
Pomimo tych wszystkich negatywnych opinii, nie zrezygnowałem ze swojego pomysłu. Po pierwsze - nie uwierzyłem, że tam nie będzie ciekawie, a po drugie - najbardziej lubię pływać tam, gdzie mnie jeszcze nie było...
