Kiedy wschód okazuje się być ciekawszy od zachodu, zaczyna się człowiek odruchowo zastanawiać: a jak tam jest na północy?
A prawda jest taka, że nie ma co nad tym rozmyślać - tylko popłynąć i sprawdzić.
Kiedy wschód okazuje się być ciekawszy od zachodu, zaczyna się człowiek odruchowo zastanawiać: a jak tam jest na północy?
A prawda jest taka, że nie ma co nad tym rozmyślać - tylko popłynąć i sprawdzić.
O rejsie do Zatoki Ryskiej myślałem już przeszło od dwóch sezonów. I wcale nie było mi z tym pomysłem łatwo tak długo wytrzymać...
"A po co tam pływać?", "Tam nic ciekawego nie ma.", "Ryska jest płytka - źle się tam nawiguje...", "Tam jest drogo..." - słyszałem od tych, którym zdradziłem swoje wstępne plany.
Wyzwanie nie jedno ma imię. Są różne rekordy szybkości do pobicia, prestiżowe regaty do wygrania, słynne przylądki do opłynięcia, czy w końcu groźne oceany do pokonania,. Ja jednak miałem coś zupełnie innego w głowie...
Ten sezon na morzu miał wyglądać zupełnie inaczej. W planach miałem odwiedzić Zatokę Ryską, której jeszcze na oczy nie widziałem. Bardzo bowiem lubię pływać tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Ale sprawy ułożyły się nieco inaczej niż sobie wymyśliłem...
Podobno nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. Nie wiem kto to powiedział, ale podejrzewam, że nigdy nie był armatorem jachtu morskiego. Na jachcie, te same rzeczy można remontować wiele razy.
Za każdym razem wydaje się, że to co właśnie zrobiliśmy starczy przynajmniej na kilkanaście lat, lub będzie służyć nam aż do końca życia naszego laminatu.
Ale jest zupełnie inaczej. Pomimo starannych planów i solidnego wykonania prac remontowych, przecenionym elementem remontowej strategii pozostaje nasza ludzka natura. Słabości, które są tego stanu przyczyną, czasami wynikają z naszego przeklętego perfekcjonizmu, a czasem jednak tylko ze zwykłej głupoty...