Tyle się naczytałem i nasłuchałem kiedyś o dobrym planie rejsu jako podstawie udanego urlopu, że faktycznie w to uwierzyłem. Tymczasem, nic się w tym sezonie według planu nie układało. A na ostatnim etapie wszystko było już zupełnie spontaniczne...
23 sierpnia 2025
11 sierpnia 2025
Rejs "Duński ścisk" - Etap 3 (Kopenhaga - Karlskrona) - s/y Darwin (HR 312) - 29.07- 11.08.2025
Żeglowanie rodzinne było, w moim przypadku, powodem wymiany jachtu na większy. I niestety zakończyło się wraz z tą wymianą. Ale nie jacht był temu winny. Po prostu dzieci podrosły i rozwinęły swoją asertywność do poziomu, z którym już sobie nie poradziłem. Chwilę to trwało, ale pogodziłem się z tym faktem i już nawet nie namawiałem.
Kiedy ostatnio mój syn zaproponował, że dołączy do mnie na tydzień (lub dwa) rejsu, ucieszyło mnie to równie mocno jak zaskoczyło...
29 lipca 2025
Rejs "Duński ścisk" - Etap 2 (Darłowo - Kopenhaga) - s/y Darwin (HR 312) - 18.07- 28.07.2025
Podstawą bezpieczeństwa w morskim żeglarstwie turystycznym jest dobrze zaplanowany i starannie przygotowany rejs. Gwarancją udanego sezonu żeglarskiego nie jest jednak realizacja założonego planu, a elastyczność we wprowadzaniu w nim zmian.
Dzięki takim poglądom to, co wydarzyło się w sezonie 2025 mogę nazwać sztuką improwizacji, a nie umiejętnością przyznania się do porażki ;)
13 lipca 2025
Rejs "Duński ścisk" - Etap 1 (Górki Zachodnie - Darłowo) - s/y Darwin (HR 312) - 12.07-13.07.2025
Żeglarstwo to wyjątkowo wybrakowane zajęcie. Oprócz notorycznego braku pieniędzy na remonty i doposażenie równie uciążliwym problemem jest brak czasu na pływanie. Dodatkowo zła pogoda i niekorzystne wiatry są w stanie zabrać nam nawet kilka dni z naszego urlopu. Szczególnie gdy planuje się rejs na zachód. Przeważające na naszym morzu zachodnie wiatry niejednego już w porcie przetrzymały i wymarzony wywczas popsuły.
Dlatego kiedy w weekend, na tydzień przed planowanym początkiem rejsu, nadarzyła się okazja, aby zdobyć trochę wysokości i zając lepszą miejscówkę startową na wakacyjny wypad, nie zastanawiałem się wcale...
20 czerwca 2025
Rejs "Weekend z WOŚP" - s/y Darwin (Hr 312) - 13-15.06.2025
15 czerwca 2025
"Południowa Szwecja i cieśnina Sund" - Przewodnik Żeglarski - Marcin Palacz
3 czerwca 2025
Półinteligentny Projekt Darwin - Sezon 6 - Żagiel na patyku
Minęły już czasy, kiedy to z powodu zbyt lekkiego wiatru od rufy musiałem jeździć na silniku. Odkąd pojawił się na pokładzie Darwina spinaker, w kokpicie zrobiło się mniej duszno od spalin.
Spinaker to bardzo fajny żagiel i w miarę łatwy do prowadzenia. Oczywiście jak się go już postawi. Wymaga niestety bogatego oprzyrządowania. Linek do obsługi jest przynajmniej pięć (fał, dwa brasy, topenanta i obciągacz spinakerbomu). Jak się jeszcze dorzuci "brasołapki", to na naszym pokładzie robi się niezła pajęczyna. Do tego w bonusie otrzymujemy ekwilibrystykę z ciężkim spinakerbomem na dziobie jachtu.
Wszystko to powoduje, że w żegludze samotnej często nie chce mi się uzbrajać i stawiać spinakera - szczególnie na krótsze odcinki trasy, z kręcącym dodatkowo wiatrem. Stawianie i składanie żagla zajmuje nieraz tyle czasu, co sama jazda.
Ponieważ na s/y Darwin otwarty jestem ostatnio na usprawnienia wszelakie, postanowiłem i w tym zakresie komfort sobie polepszyć. Szczególnie, że rozwiązanie podpowiadane przez znajomych żeglarzy wydawało się trywialne - po prostu kupić genaker...






